Posts made in Październik, 2013

Podmiot liryczny

Posted by on Paź 28, 2013 in Bez kategorii | Możliwość komentowania Podmiot liryczny została wyłączona

Podmiot liryczny

Podmiot liryczny z bólem serca tłumaczy matce, iż nie może się ukorzyć przed zaborcą i wrócić na jego postronek, niczym pies z podkulonym ogonem. Woli zachować honor oraz pamięć o minionych zdarzeniach, świadomość, że krew przelana na polskiej ziemi, nie była daremną ofiarą. Choć emigracyjny chleb smakuje bardzo gorzko, a tęsknota za rodzinną ziemią i ukochaną matką nie pozwala spokojnie spać, były powstaniec woli pozostać na wygnaniu, niż zhańbić się wróciwszy pod władzę okupanta.
Na obczyźnie wszystko przypomina mu ten najdroższy skrawek ziemi, gdzie zostawił to, co ukochał najbardziej. W czasie morskiej podróży do Egiptu pod wpływem widoku lecących bocianów, Słowacki wygłosił pełen smutku monolog – modlitwę do Boga. Nostalgia za ojczyzną jest tak wielka, iż podmiot liryczny nie potrafi docenić uroków świata, które przed nim roztoczył Stwórca. Bo „Choć mi tak niebo ty złocisz i morze, /Smutno mi Boże!” Egzotyczne piękno południowego krajobrazu nie jest w stanie ukoić jego rozpaczy po straconej ojczyźnie. Wręcz przeciwnie – przywołuje wspomnienia kraju rodzinnego, które podmiot liryczny kontrastuje z tym, co widzi dookoła. Jest zrezygnowany, bezsilny, jednakże nie ma w nim buntu przeciw Bogu. Jest raczej niepewność, obawa przed nieznanym losem, dlatego też chce otworzyć swoje serce przed Stwórcą, chce wyjawić mu swe najskrytsze myśli

Read More

Emigrant

Posted by on Paź 24, 2013 in Bez kategorii | Możliwość komentowania Emigrant została wyłączona

Emigrant

Emigrant, pozbawiony rodzinnego gniazda, nie wie nawet, gdzie znajdą się po śmierci jego szczątki, w której części świata bieleć będą jego kości. Zdaje sobie sprawę z tego, że nawet modlitwa dziecka, które gdzieś w dalekiej ojczyźnie odmawia za niego pacierz, niewiele w tej sytuacji może – bo jakkolwiek niezbadane są wyroki Boże, sytuacja w kraju nad Wisłą nie pozwala mieć nadziei na radykalną zmianę, na powrót na jego łono i spokojny spoczynek w rodzinnym grobie.
W podobnym tonie utrzymany jest wiersz Cypriana Kamila Norwida Moja Piosnka (II). Według Juliana Krzyżanowskiego liryk ten „jest na pozór zupełnie bezosobisty, przedmiotem tęsknoty jest tu kraj daleki, jego obyczaje i kultura, zwrotki jednak końcowe są tak bezbrzeżnie tragiczne w obrazie tułacza samotnika, że nie ustępują głośnemu pierwowzorowi, wierszowi Słowackiego Smutno mi Boże. Tylko że Norwid przemawia dyskretnymi półtonami, ze obcy mu jest wielki patos, że przenosi milczenie nad skargę”.
A skarży się podmiot liryczny Bogu, iż tęskno mu:
Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba
Podnoszą z ziemi przez uszanowanie
Dla darów nieba…;

Do kraju tego, gdzie winą jest dużą,
Popsować gniazdo na gruszy bocianie,
Bo wszystkim służą…;

Do kraju tego, gdzie pierwsze ukłony
Są – jak odwieczne Chrystusa wyznanie:
„Bądź pochwalony!”

Read More