Posts made in Styczeń, 2014

Niesprawiedliwi sędziowie

Posted by on Sty 22, 2014 in Bez kategorii | Możliwość komentowania Niesprawiedliwi sędziowie została wyłączona

Niesprawiedliwi sędziowie

W późnym średniowieczu jedną z najpopularniejszych alegorii w sztuce plastycznej
i literaturze stał się taniec śmierci. Przedstawienia tego typu powstawały jako upomnienie przed nieuchronnym śmiertelnym losem, ale także jako wyraz rozczarowania marnością świata i skargi na przemijanie.
Przedstawia on trupy w stanie rozkładu toczone przez robactwo, żaby czy węże, zmumifikowane zwłoki ludzkie lub szkielety w ludycznym geście triumfu porywające do tańca przedstawicieli wszystkich warstw społecznych (stanów). Danse macabre symbolizuje równość wszystkich ludzi wobec śmierci.
Wczesne tańce śmierci przedstawiają koło taneczne, w którym żwawe i rozradowane trupy tańczą z przestraszonymi ludźmi. Występuje tu kontrast między żywym i umarłym. Człowiek tańczy z trupem, tym, co pozostanie w przyszłości po jego ciele, sobą samym, takim jakim się niebawem stanie. Później krąg taneczny rozpada się na podwojne pary. Trup jest personifikacją śmierci, niszczącej siły działającej intencjonalnie. Sceny są silnie zindywidualizowane, co podkreśla ich osobisty charakter. Tak też przedstawia swój Taniec Śmierci Hans Holbein
Najwybitniejszym w naszej poezji średniowiecznym dziełem podejmującym temat tańca śmierci jest zachowany w kopii z 1463 roku wierszowany Dialog (Rozmowa) Mistrza Polikarpa ze Śmiercią. Nieznany twórca z XV stulecia oparł się co prawda na wzorcach łacińskich, ale zarazem wykazał sporą samodzielności i talent literacki. Kluczowe dla utworu „morzyć” (uśmiercać) posiada w tekście ponad 20 odpowiedników synonimicznych (np. łupić, pokąsać, potrzepać, ściąć, udusić, wieszać itd).
Dialog podejmuje zasadnicze kwestie chrześcijańskiej etyki i eschatologii – powszechność śmierci, równość wobec niej wszystkich ludzi, dobrego życia, zbawienia i kary pośmiertnej. Ale zarazem społeczną satyrą wytykającą przywary różnym stanom, szczególnie duchownym i sędziom. Tekst satyrycznie ukazuje: mnichów i plebanów, karczmarzy oszukujących ludzi przy nalewaniu piwa, tłuste kobiety, nieuczciwych lekarzy, przekupnych
i niesprawiedliwych sędziów.

Read More

Problematyka epistomologiczna

Posted by on Sty 12, 2014 in Bez kategorii | Możliwość komentowania Problematyka epistomologiczna została wyłączona

Problematyka epistomologiczna

prymat problematyki epistemologicznej w filozofii nowożytnej znalazł swój wyraz również w decyzji, by skromniej, ostrożniej ustalać możliwy zakres przedmiotowy ludzkiego poznania, a tym samym zrezygnować z pewnych maksymalistycznych ambicji dawniejszej filozofii. Skoro przez całe wieki nie zdołano rozstrzygnąć sporu, czy świat jest wieczny czy tez ma swój początek w czasie; albo czy wszystko istnieje i działa z konieczności, czy tez możliwe jest jakieś niezdeterminowanie czy to w postaci przypadku, czy w postaci wolności, albo czy byt w swojej istocie jest realny czy tez idealny [nie wspominając o kwestii istnienia Boga, nieśmiertelności duszy, etc.] to – być może – takie zagadnienia są nierozstrzygalne dla ludzkiego podmiotu poznającego, który nie dysponuje odpowiednimi sposobami i środkami, by cokolwiek w tym zakresie poznać w sposób pewny, ostateczny i bezsporny? Wobec tego można uznać, że takie kwestie przekraczają możliwości poznawcze człowieka, są poza zasięgiem jego zdolności poznania, nie mogą przeto być przedmiotem ludzkiej wiedzy i zainteresowań filozofii. Lepiej wiedzieć mniej, ale pewniej – tak mogłaby brzmieć dewiza nowożytnego minimalizmu. Jeśli nie możemy wiedzieć czegoś w sposób pewny, to lepiej to pominąć, by nie uwikłać się w jałowe spory, a zająć się tym, co do czego możemy uzyskać pewność, co możemy ustalić i wyrazić w sposób ścisły. Wydaje się, że taki programowy postulat wymuszał zainteresowanie teorią poznania, jako że po pierwsze, zajęcie się tym, co można wiedzieć na pewno, co można badać w sposób rzetelny i ścisły, wymagało najpierw rozstrzygnięcia problemu, do czego stosuje się nasze poznanie, a do czego już nie, a zatem jakie są jego możliwości i granice. Po drugie, właśnie zagadnienia epistemologiczne zdawały się narzucać jako uprzywilejowana dziedzina bezpiecznego, pewnego poznania: o czym bowiem umysł miałby wiedzieć więcej niż o sobie samym? Co miałby poznawać z większą pewnością i oczywistością niż swoje własne funkcjonowanie? Poznanie tego, co i jak poznajemy nie wydawało się wykraczać poza możliwości samego ludzkiego poznania.

Read More