Posts made in Czerwiec, 2014

Jak założyć firmę?

Posted by on Cze 19, 2014 in Bez kategorii | Możliwość komentowania Jak założyć firmę? została wyłączona

Jak założyć firmę?

Istnieje kilka ciekawych porad odnośnie tego w jaki sposób zabrać się za założenie własnej firmy. Osoby, które mają w planach taki pomysł zapewne bardzo dokładnie przeszukują internet w poszukiwaniu najlepszych podpowiedzi. Istnieją strony internetowe, dzięki którym zapewne łatwiej jest podjąć konkretne decyzje. Te strony przygotowane zostały z myślą o przyszłych przedsiębiorcach. Założenie przykładowo spółki akcyjnej wymaga nie tylko dobrego planu pomysłowego, to wymogi dotyczące finansów, które sięgają przeszło 100 tys. zł -tak wysoki kapitał konieczny jest do tego, aby można było ruszyć z działalnością. Przykładowo spółki z ograniczoną odpowiedzialnością wyznaczone są jako kapitał początkowy w wysokości 5 tys. zł. – tego progu trzeba trzymać się w chwili założenia swojej działalności. Wszelkie spółki osobowe nie są uwarunkowane żadnymi wymaganiami dotyczącymi progu kwoty niezbędnej na rozruch. Pieniądze na utworzenie takich firm można zdobyć w kilka prostych krokach. Można samodzielnie odłożyć pieniądze na przykład poprzez pracę poza granicami Polski. Można także pomyśleć o wykorzystaniu kredytów i pożyczek bankowych lub też wziąć pod uwagę pożyczkę pieniędzy od rodziny. Przy założeniu spółki z o. o. próg ten jest dużo łatwiej uzyskać.  Następnym aspektem będzie zapewne rejestracja takiej działalności. Wystarczy udać się do urzędu miasta i gminy, wypytać o wszelkie działania w związku z tym i zacząć to robić. Oczywiście wszystkie decyzje związane z założeniem takiej firmy powinny być bardzo dobrze przemyślane. Tu nie powinno być miejsca na przypadek, ponieważ może to kończyć się źle dla osoby zakładającej firmę. Także kwestia dotycząca uzyskania numeru statystycznego w systemie REGON jest istotna względem procesu zakładania firmy. Następnie trzeba zadbać o konto bankowe firmy oraz o pieczątkę firmową.

Read More

Organizacje pozarządowe – co to takiego?

Posted by on Cze 19, 2014 in Bez kategorii | Możliwość komentowania Organizacje pozarządowe – co to takiego? została wyłączona

Organizacje pozarządowe – co to takiego?

aWobec braku wyraźnie zarysowanej akcji, która wiedzie ku jakiemuś punktowi kulminacyjnemu, a następnie ku rozwiązaniu, autor w didaskaliach zawarł uwagi dotyczące zachowania bohaterów, określa także kierunki działań poszczególnych bohaterów, przykładowo – po krotce omawia rolę Choru, który pojawia się tuz na początku sztuki, mówi:
„Wchodzi Chór Starców. Jest ich trzech. W wymiętych trochę znoszonych garniturach. Jeden z nich w kapeluszu. Siadają pod ścianą na rozkładanych krzesłach, które przynieśli ze sobą. Starcy poruszają się niemrawo. Tekst natomiast recytują wyraźnie, dźwięcznie, młodzieńczymi głosami. Chór wygłasza tekst bez zbędnej mimiki. Chór Starców wykorzystuje przerwy w akcji; udziela nauk, daje przestrogi, budzi otuchę”.
Otwarta kompozycja „Kartoteki” ujawnia świat bez granic, bohatera bez konturów, wyraża brak kształtu, brak tożsamości, stan rozproszenia, rozmycia. Sens owej otwartej kompozycji jest całkiem odmienny niż w dramacie romantycznym, który ukazywał los nadzwyczaj uwrażliwionego bohatera o mocnych, wyrazistych rysach indywidualnych. „Kartoteka” jest dziełem o spotęgowanych znaczeniach, o zwielokrotnionych możliwościach interpretacyjnych, właśnie wieloznaczne, oczekujące dopełnień, zakładające aktywność czytelnika bądź inscenizatora, a później widza. Stąd paradoks „Kartoteki”: otwarcie formy dramatycznej jest metaforą trudnej do ogarnięcia kondycji Bohatera, wszak brak kształtu wydaje się źródłem jego cierpień, ale jest też zaletą utworu – wciąż otwartego na nowe interpretacje. „Kartoteka” ujawnia dwuznaczność formy otwartej, która może być rozumiana jako wyzwolenie z krępujących reguł, ale i jako wyraz dekompozycji i zatraty tożsamości.
„Moje opowiadanie jest próba złowienia i związania bohatera bez twarzy, bez wieku i bez zawodu” – pisał Różewicz w komentarzu do dramatu 1958 roku. „Każdy z was może dopisać początek lub koniec do tego opowiadania. Każdy z was może wejść w środek. Każdy z was może mi przerwać w pół słowa, może mnie wyśmiać. Przez ten zgiełk idziemy wszyscy do ciszy wyjaśnienia”.
W didaskaliach „Kartoteki” Różewicz pisał: „Kurtyna nie zapada. Być może opowiadanie jest tylko przerwane? Na godzinę, na rok…” I rzeczywiście, po przeszło 30 latach od ogłoszenia sztuki w „Dialogu” i od prapremiery w warszawskim Teatrze Dramatycznym autor osobiście wszedł na scenę Teatru Polskiego we Wrocławiu, by z grupą aktorów podjąć próbę autorskiej dekonstrukcji dramatu i – być może stworzyć tym sposobem nowa sztukę. Od 17 listopada do 2 grudnia 1992 roku przeprowadził Różewicz 10 prób „Kartoteki” – wszystkie były rejestrowane przez kamerę, powstał zapis filmowy i reportaż telewizyjny, a w dwa lata później Różewicz opublikował autorski scenariusz, który jest efektem pracy scenicznej: „Kartotekę rozrzuconą”.
Podsumowując zatem należy podkreślić różnorodne role, jakie w utworach dramatycznych pełnią didaskalia. Po usunięciu ze sceny antycznego chóru, który występował w roli komentatora wydarzeń oraz po zniesieniu zasady trzech jedności: czasu, miejsca i akcji, pojawiła się konieczność dopowiedzenia, dookreślenia miejsc i zdarzeń, które rozgrywały się na scenie. W dramacie Shakespearowskim, jak i wyrosłym z jego tradycji dramacie romantycznym, komentarz autorski miał za zadanie doprecyzowanie, objaśnienie miejsc i wydarzeń rozgrywających się na scenie. Wobec braku ciągłości przyczynowo-skutkowej, fragmentaryczności fabuły, wielości miejsc, w których autor umiejscawia akcję, didaskalia były istotną wskazówką dla czytelnika/widza, pozwalały na swobodne poruszanie się w przestrzeni dramatu.
Dramat symboliczny chętnie posługiwał się poetyckimi didaskaliami, które wprowadzały specyficzną atmosferę. W nich określał autor nie tylko rozmieszczenie sprzętów i wygląd postaci, ale przede wszystkim dawał wskazówki, w jaki sposób zbudować nastrój tajemniczości, niezwykłości, w którym postaci fantastyczne mieszać się będą z realnymi.
Wreszcie dramat współczesny skupia w sobie całą tradycję gatunku, od antyku, przez romantyzm do doświadczeń teatrów dwudziestowiecznych. Didaskalia są tu częścią szerszej odautorskiej narracji, która dopowiada, dookreśla zdarzenia rozgrywające się w utworze/na scenie. Jednakże forma otwarta dramatu nie narzuca czytelnikowi/widzowi/inscenizatorowi jednej, kanonicznej interpretacji, pozostawia pewną dowolność odczytania, a komentarz odautorski ma za zadanie jedynie ukierunkować nasz tok myślenia o danym utworze.

Read More

Logiczne czy nielogiczne?

Posted by on Cze 18, 2014 in Bez kategorii | Możliwość komentowania Logiczne czy nielogiczne? została wyłączona

Logiczne czy nielogiczne?

Często w języku codziennym, podczas zwykłych rozmów na różne, nawet najbardziej błahe tematy, używamy stwierdzenia, że coś jest logiczne lub nielogiczne. Z pewnością każdy człowiek wypowiada takie określenie przynajmniej raz dziennie. Logika znana była już w starożytności, ale nie do końca wiązała się z tym, co my obecnie mamy na myśli mówiąc, że coś jest logiczne. Logika w aspekcie filozoficznym jest nauką bardzo skomplikowaną. Wielu studentów pierwszego roku filozofii nie daje sobie rady na egzaminach właśnie z tego zagadnienia. Przerasta ich ogrom skomplikowanych teorii, dyskusji na ten temat. Istnieje również logika matematyczna lub ta związana z informatyką. Wszystkie typy logiki poruszają bardzo skomplikowane kwestie, w które zagłębiają się zwykle specjaliści lub zajmujący się tym na co dzień naukowcy. W codziennym życiu o logice myślimy raczej jako o sposobie na poprawne wypowiadanie się, formułowanie zdań z sensem. Logiczne lub nielogiczne mogą być również czynności wykonywane przez człowieka, jego myśli, słowa. Analizując przyczynę jakiegoś wydarzenia można pomyśleć o logice działań i późniejszych efektów. Właściwie można by się pokusić o stwierdzenie, że wszystko, co człowiek robi w swoim życiu jest (nie)logiczne. To głównie człowiek (pomijając okoliczności i tak zwane siły wyższe) decyduje o takim, a nie innym przebiegu zdarzeń. Wszystko ma początek w głowie – jeżeli ktoś myśli w sposób sensowny, poukładany, widzi przyczynę, skutek, cel, to z pewnością jego czyny będą logiczne. Podobnie z wypowiedziami – ich sens, budowa, sposób mówienia, związany jest również z logiką. Na co dzień nikt nie zastanawia się nad takimi aspektami, ponieważ robienie wielu rzeczy i mówienie przychodzi człowiekowi naturalnie, choć tak naprawdę to złożone oraz logicznie połączone procesy.

Read More

Logika języka

Posted by on Cze 14, 2014 in Bez kategorii | Możliwość komentowania Logika języka została wyłączona

Logika języka

3.Starożytny spór o nazwę: zasada physei i thesei; analogiści i anomaliści; spory o genezę języka [koncepcje glottogoniczne]; spór naturalistów i konwencjonalistów; stanowisko Arystotelesa i jego podział wyrazów.
Językoznawstwo greckie
Heraklit z Efezu – problem stosunku wyrazów do rzeczy, antymonie zachodzące między językiem a rzeczywistością = binarny model języka
V w. p. n. e
1). Stosunek naturalny (physei)
– wyraz = konieczna reakcja natury ludzkiej na doznane uczucia i wrażenia zmysłowe (Heraklit)
Pitagoras za czynnik istotny w rzeczywistości uważał stosunki ilościowe i liczby
2).stosunek konwencjonalny (thesei)
– nie istnieje konieczny związek pomiędzy formą wyrazu a oznaczaną przez niego rzeczą (Demokryt z Abdery)
– przypadek przydzielił danej rzeczy tę właśnie nazwę, a konwencja zawarta między członkami społeczeństwa ustaliła go w tym znaczeniu
Epikur – próba pogodzenia sporu naturalizmu z konwencjonalizmem (stanowisko odosobnione). Ostatecznie zwyciężyła w starożytności teoria konwencjonalna
Teoria rozwoju języka = okres naturalny i konwencjonalny (aspekt diachroniczny)
a). poszczególne wyrazy powstały drogą spontanicznych reakcji
b). dla uniknięcia wieloznaczności ustalono w obrębie każdego plenienia konwencjonalne znaczenia poszczególnych wyrazów, ponadto wprowadzono nazwy dla pojęć abstrakcyjnych, które istnieją jedynie w naszej świadomości

Stanowisko Arystotelesa
A. dokonał zasadniczego zwrotu w dyskusji. Jego zdaniem między językiem a rzeczywistością pośredniczy człowiek i jego myślenie. Zastąpił dwudzielny model „język – rzeczywistość” trójdzielnym modelem „język – myślenie – rzeczywistość”. Schemat :
rzeczywistość myślenie
\ /
logika
|
języka
Założenie: język jest zgodny z myśleniem, kwestia uzgodnienia języka z rzeczywistością (powstanie logiki z gramatyką).
Model języka u A. obejmował: fonetykę, składnię, etymologię(leksykologię) i stylistykę.
Język składa się z niepodzielnych jednostek, jednostek dźwiękowych pozbawionych znaczeń, ale zdolnych do tworzenia szeregów znaczących (wyrazów, zdania). Element prymarny (stoikheion) – odpowiednik dzisiejszego fonemu.
Zarodek koncepcji systemu fonologicznego (Platon, Arystoteles). Nie można pojąć mowy ludzkiej bez rozróżnienia określonej ilości odrębnych elementów prymarnych w nieskończenie podzielnym potoku dźwiękowym, wytwarzanym przez głos ludzki.
Podział wyrazów: Arystoteles rozróżnił 3 części mowy:
istotne (znaczeniowe) nomen i verbum, oraz nieistotne (formalne) spójnik.
Stworzył pierwsze definicje i kategorie fleksyjne ( byt, ilość, jakość, stosunek, miejsce, czas, czynność, doznawanie, stan, położenie).
Znaczenie stylistyki – „co i jak się mówi”.

Językoznawstwo materiałowe rozwijało się równolegle do językoznawstwa teoretycznego – obserwacje empiryczne, które dotyczyły poszczególnych faktów i zjawisk językowych. (sofiści, Arystoteles)
Epoka Hellenistyczna – właściwy rozwój językoznawstwa materiałowego- potrzeba badania minionej przeszłości, dwa główne ośrodki:
1) Aleksandria (analogiści)
– wydanie tekstów klasyków greckich (kryterium analogii) = poszukiwanie reguł
2) Pergamon (anomaliści)
– wielopostaciowy charakter języka (kryterium anomalii) = poszukiwanie wyjątków
– badanie języka w ramach szeroko pojętej logiki= szkoła stoicka (Ateny, Rodos, Pergamon)
Analogiści – w języku panuje regularność, która wynika z zupełnej zgodności między kategoriami logicznymi i gramatycznymi. Język – system stosunków proporcjonalnych (zarodek nowoczesnej koncepcji systemu języka)
Animaliści – w języku włada dowolność, a kategorie gramatyczne w wielu wypadkach odbiegają od logicznych. Krytykowali zbyt uproszczoną koncepcję języka jako systemy (analogiści)
Polemika
-kategoriom pojęciowym odpowiadają zawsze te same końcówki wyrazów (analogiści)
– zwalczanie tego poglądu poprzez wskazywanie na wyjątki (anomaliści)
– określenie klas wyrazów, w których dane końcówki są wykładnikami danych kategorii (anal.)
– ustalenie typów odmian imion i czasowników (anal.)
W terminologii matematycznej analogia to proporcjonalność, zaś anomalia to nierówność.

Read More

Archetypy literatury

Posted by on Cze 9, 2014 in Bez kategorii | Możliwość komentowania Archetypy literatury została wyłączona

Archetypy literatury

Northrop Frye
Archetypy literatury – 1951

Na początku autor mówi nam o możliwościach „nauki”. Uważa, że nie można uczyć się literatury, uczy się o literaturze, a jeszcze ściślej mówiąc – uczy się krytyki literackiej. O krytyce trudno także mówić, że jest nauką. Krytyka, która zajmuje się sztuką, może być sama sztuką, a także może być w pewien sposób usystematyzowana. Jednakże taka krytyka (np. fonetyka, prozodia, krytyczna edycja tekstów) sytuuje się stosunkowo daleko od literatury, ze względu właśnie na swoją naukowość.

Największą część centralnego obszaru krytyki stanowi sfera komentarzy. Komentatorzy jednak nie zawsze zdają sobie zdanie z faktu, iż ich działalność mieści się w sferze pewnej dyscypliny naukowej. W wyniku ich działalności pojawiają się pięknie brzmiące nonsensy, pseudozdania. Dzieje się tak szczególnie, ponieważ w krytyce literackiej brak jasno określonych reguł umożliwiających odróżnienie wypowiedzi posiadających znaczenie od wypowiedzi bezsensownych. Przypadkowe sądy wartościujące, emocjonalne, nie należą do krytyki literackiej, lecz do historii smaku – są pseudokrytyką.

Pierwszym zadaniem krytyki literackiej powinna być analiza językowa czy strukturalna dzieła sztuki. Jednak w myśl autora analiza strukturalna wyjaśnia zbyt mało i jest ograniczoną metodą badawczą. Dochodzi on do wniosku, że krytyka literacka cierpi na brak zasady koordynującej, jakiejś centralnej hipotezy. Hipoteza ta powinna być wewnętrznie spójna, a jednocześnie nie ma sensu poszukiwać dla niej zasad ograniczających, gdyż literatura ciągle się rozwija. Krytyk powinien też szukać w dziełach nie tylko tego, co zechciał zawrzeć w nich autor, powinien wychodzić poza to. Biorąc pod uwagę analizę strukturalną i założenie, że krytyka może być nauką kompletną, autor pragnie znaleźć pewne reguły, korzystając z dwóch metod:

Metoda indukcyjna. Jedność dzieła sztuki, która jest podstawą analizy strukturalnej, powstała niezależnie od woli artysty. Artysta jedynie wydaje na świat utwór w określonej formie, później utwór pragnie odciąć się od autora i od jego wspomnień i ego. Krytyk podejmuje zatem zadanie w miejscu, w którym ustępuje poeta. Następny postulat Frye’a brzmi: krytyka nie może stać się usystematyzowaną, jeśli w literaturze nie ma jakiejś właściwości, która jej to umożliwi, jakiegoś porządku. Porządek taki stwarza archetyp. Archetyp pojawia się w prymitywnej i wyrafinowanej literaturze, tyle że w tej drugiej w większym zagęszczeniu, ze względu na jej większe rozwinięcie. Zatem czy można spojrzeć na literaturę jako na coś, co rozszerza się w pojęciowej przestrzeni do jakiegoś centrum? W ten sposób oddalamy się od analizy strukturalnej, tak jak aby widzieć kompozycję w obrazie musimy oddalić się od niego i w ten sposób nie dostrzegamy jego faktury.

Metoda dedukcyjna. Wszystkie sztuki mogą być pojmowane w sensie zarówno czasowym (muzyka), jak i przestrzennym (malarstwo). Literatura to coś pośrodku muzyki i malarstwa, widać w niej pewien rytm i układ słów. Rytm ten możemy nazwać narracją, układ sensem albo znaczeniem. Jesteśmy skłonni uważać narrację za reprezentację pewnego ciągu zdarzeń, a znaczenie za odbicie jakiejś idei. Początek narracji możemy znaleźć w rytuale, który z kolei jest próbą zsynchronizowania energii ludzkiej z energią przyrody (np. dożynki), rytuał to czasowe następstwo działań. Układy natomiast mają swe źródła w wyroczniach i pochodzą z epifanii. Mit to główna siła ożywiająca, która nadaje znaczenie archetypowe rytuałowi i narrację archetypową – wyroczni. Stąd mit jest archetypem. Mit buduje narrację wokół pewnej figury, jest nią na przykład słońce. Krytyk literacki zanim zacznie zajmować się archetypami powinien przestudiować „święte pisma” dla lepszego zrozumienia przedmiotu. W literaturze, w miarę tego jak się rozwija od prymitywu do świadomości samej siebie, następuje u twórcy stopniowe przesunięcie uwagi z walorów narracyjnych na znaczeniowe. Wszystkie rodzaje literackie pochodzą od mitu poszukiwania. Centralny mit sztuki musi być wizją celu wysiłku społecznego, który jest zespoleniem mocy boskiej i ludzkiej w rytuale.

Frye mówi, że gdy obie metody się spotkają, będzie można mówić o początku prawdziwego rozwoju krytyki literackiej.

Read More